Grodzisko czy twierdza Konrada Mazowieckiego?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Byliście kiedyś w Opactwie w Tyńcu? A zastanawialiście się co jest po drugiej stronie lustra? Lustrem będzie Wisła, a drugą stroną jej drugi brzeg. Wiecie co skrywa?

Opactwo w Tyńcu to klasztor wznoszący się na wzgórzu, miejsce wycieczek nie tylko religijnych, gdyż pomijając walory sakralne i architektoniczne, z dziedzińca roztacza się piękna panorama przełomu Wisły. Na dole wije się wstęga rzeki, w której odbija się niebo, nadbrzeżne trawy, drzewa i okoliczne skały. Skały te są świadkami wielu wydarzeń, nie tylko wylewów Wisły...

Krążki, gołąbki, grodziska?

Opactwo znajduje się na jednym ze wzgórz, które tworzy przełom Wisły. Inne okoliczne wzniesienia wchodzące w skład tego uroczego zjawiska to: Grodzisko, Skała Okrążek oraz skała, która ma wiele imion: Kozierówka, Fudalowa Skała, Gołąbiec lub nazywana jest od nazwy wniesienia, którego jest częścią - Stróżnica. Ostatnie określenie najbardziej kojarzy się z historyczną funkcją tego miejsca, lecz to nie jedyna tajemnica tego wzgórza.

A droga błotnista jest...

Spacer brzegiem Wisły, wzdłuż starorzecza, wydaje się być przyjemny i jest, o ile nie wybierzecie pory, gdy niedawno wylała Wisła lub padało... Standardowa trasa, czyli spod szkoły podstawowej w Piekarach (prowadząca wzdłuż ściany kamieniołomu, omijająca skałę Okrążek) może być ciężka lub niemożliwa do pokonania, gdyż droga, która przeciska się pomiędzy skałą a stawikiem utworzonym ze starego koryta Wisły, może być zalana. Błotnisty wariant drogi, prowadzący pomiędzy obecnym korytem Wisły a odciętą odnogą, również może być niedostępny, wtedy najlepiej pominąć ten malowniczy odcinek i zdobyć Gołąbiec od północy zamiast północnego-wschodu.

Patrz! Dziura w skale!

Nie do końca sprzyjające warunki pogodowe mogą sprawić, że traficie pod Gołąbiec od południa i zobaczycie coś, czego nie da się dostrzec przy zdobywaniu skały od północnego wschodu ani północy, czyli tajemniczą jaskinię znaną pod nazwami Jama, Spyrlaczowa lub Schronisko. Wejście znajduje się kilka metrów ponad podnóżem skały, lecz wiedzie do niego wygodna ścieżka. Jaskinia wykształciła się na szczelinie ciosowej, wysokie wejście stopniowo obniża się i przechodzi w wąski korytarz ciągnący się 20 metrów wgłąb masywu. Miejsce to jest dla archeologów bardzo ciekawe, wchodzi w skład kompleksu stanowisk "Piekary" i oznaczone zostało jako stanowisko archeologiczne "Piekary IV". Pierwsze badania w jaskini przeprowadził Gotfryd Ossowski w 1879 roku. Odnalazł: 97 sztuk narzędzi krzemiennych, 2 sztuki rdzeni, 32 sztuki odłupków, 4 sztuki "iglic i tym podobnych narzędzi kościanych", 1 ozdobę z zęba jelenia i 2 sztuki kości ze śladami cięcia. Ślady bytności ludzkiej sięgają paleolitu. Woda, jaskinie, urozmaicona rzeźba i bardzo dobra widoczność najbliższej okolicy stanowiły o atrakcyjności okolicznych wzniesień, szczególnie w aspekcie punktu obserwacyjnego - do dziś szczyt Gołąbca jest pod tym względem atrakcyjny.

No to na górę...

Droga na szczyt zazwyczaj nie jest łatwa, lecz najlepiej wybrać opcje tradycyjne. Można zdobyć szczyt wspinając się po stromym zboczu, które jest używane przez miłośników dwóch kółek i zamienione w trasę zjazdową bądź wjazdową lub bardziej tradycyjnie, wkroczyć do grodziska przez bramę. Niezależnie od wybranej opcji, po dotarciu na górę, można nacieszyć oczy rozległą panoramą. Naprzeciw nas, po drugiej stronie Wisły, wznosi się wzgórze Grodzisko, na którym jak nazwa wskazuje, znajdowało się grodzisko w Tyńcu. Na lewo, również po drugiej stronie Wisły widać wzgórze Opactwa w Tyńcu. Po tej samej stronie Wisły, po której się znajdujemy, niemalże naprzeciw Tyńca, widać skałę Okrążek. Wszystko to tworzy widoczny w dole przełom Wisły.

Co to za dół?

Na szczycie skały Gołąbiec jest dół, który można pomylić z cysterną na wodę, lecz tak naprawdę są to pozostałości wieży strażniczej. Budowlę wzniósł bądź zdobył i umocnił Konrad Mazowiecki około 1246 roku. Dla przypomnienia, były to czasy rozbicia dzielnicowego, każdy członek rządzącej dynastii chciał mieć władzę zwierzchnią nad innymi, mieć własną dzielnicę, a najlepiej to mieć również dzielnice krewnych... Konrad wielokrotnie próbował opanować Kraków, nawet mu się to udało, lecz ciągle musiał się wycofywać. Zakończył życie w 1247 roku.
Początkowo budowla była słabo umocniona, z czasem usypano wał na krawędzi fosy. Na szczycie skały wybudowano drewnianą wieżę (na planie kwadratu o bokach długości 12 metrów) na podmurówce z kamieni spojonych gliną. Wieżę tę pochłonął pożar, po którym na przełomie XIII i XIV wieku próbowano coś odbudować, lecz ostatecznie grodzisko w Piekarach zostało opuszczone. Pozostałości, które możemy dziś podziwiać, czyli resztki muru z wapienia, pochodzą właśnie z tego okresu.
Warto przyjrzeć się również dobrze zachowanym zarysom wałów wewnętrznych, głębokiej suchej fosie, którą trzeba pokonać wchodząc na grodzisko w Piekarach od północy, podgrodziu, które obecnie jest polem uprawnym, wałowi zewnętrznemu podgrodzia i bramie.

Jeżeli chcecie dokładniej przyjrzeć się okolicy, wybierzcie się tam jak liście opadną z drzew lub nim drzewa je wypuszczą. Warto! Dla tych widoków...

Dodatkowe informacje

Ostatnio zmieniany czwartek, 19 październik 2017 23:27