Czy wiecie, że mury miejskie w Dobczycach to bardzo cenny zabytek? Ich budowę datuje się na XVI-XV wiek, miały długość ok. 700 m, kształt nieregularnego pięciokąta i otaczały całe wzgórze starego miasta.

Nad zalewem Dobczyckim wznosi się wzgórze, na którego szczycie znajdują się ruiny zamku. Zajrzyjcie tam i sprawdźcie jakie skarby kryją grube mury.

Znacie legendę o zjawie krążącej wokół ryterskiego zamku? Jeśli czytaliście Rogasia z doliny Roztoki to na pewno wiecie co wystraszyło jelonka. Wybierzcie się na wzgórze nad Popradem i podziwiajcie widoki. A może uda Wam się znaleźć legendarny skarb?

Diabelskie kamienie łączy legenda o diable, który niósł je, by zniszczyć kościół lub klasztor - ten kamień ma taką samą historię, a do tego chatkę pustelnika i kościółek u podnóża.

Woda mineralna to nie tylko ta butelkowana na półkach w sklepie. W “środowisku naturalnym” wypływa ze źródła i znika w strumieniach, potokach, rzekach… W Piwnicznej-Zdroju można nabić wodę w butelkę samemu, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, to w drogę!

Małe miasteczka są urocze, tym bardziej, gdy w ratuszu można wypić kawę, w karczmie zjeść porządny obiad, ponadto obejrzeć dwór szlachecki i podziwiać zabudowę skupioną wokół rynku. A wszystko to w klimacie dawnych lat!

Kto by się spodziewał, że odwiedzając cmentarze można odnaleźć pociski otaczające groby, pociski w skrytkach i ludzi, którzy takie pociski znajdują?!

Wzgórze, drzewo, kapliczka, łąka... A może to miejsce pogańskiego kultu? A może grodzisko? Co się tam pod tym drzewem kryje?

Na skale nad Dunajcem wznoszą się ruiny zamku Melsztyn. Może słyszeliście coś o Sienkiewiczu, może o Krzyżakach? Może już nie pamiętacie, lecz było tam coś o Spytku z Melsztyna... Początkowo powieść ta miała nawet mieć taki tytuł. Jeśli nie byliście jeszcze przy ruinach tego zamku, wybierzcie się tam!

Pagórki Beskidu Wyspowego kryją wiele kapliczek, którym można poświęcić niejeden dzień. Wystarczy wjechać na wzgórze, podejść pod las, przejść się polną drogą, aby znaleźć ciekawą kapliczkę z własną historią.

Na grzyby zazwyczaj chodzi się do lasu, lecz są też takie grzyby, które nie wyrastają przy drogach - to drogi wyrastają przy grzybach. Skalny grzyb w Zegartowicach jest dość duży i nie wiem czy zmieści się w Twoim koszyku, lepiej nie wycinać go nożykiem, ale można go obejrzeć, ewentualnie polizać.

Niewielkie pagórki wyglądające jak wyspy, to właśnie im Beskid Wyspowy zawdzięcza swoją nazwę. Wśród nich kryją się niewielkie kapliczki domkowe, krzyże, kapliczki na drzewach, kapliczki słupowe, na budynkach, wolnostojące figury. Często wyłaniają się niespodziewanie spoza zakrętu czy zza wzgórza.

Szczawnica to miejsce, które kojarzy się z najlepszymi lodami według (niby)domowych receptur, szczawą, uzdrowiskiem, spływem Dunajcem, wycieczką na Słowację i oczywiście Pieninami.

Tarnawka jest potokiem, którego źródła można znaleźć gdzieś w pobliżu Kostrzy. Jej doliną wiódł podobno szlak ku Nizinie Panońskiej - na Węgry, przez Kotlinę Sądecką i Spisz ku Górze Kostrzy. Można w jej okolicy znaleźć grodziska, cmentarze wojenne, pozostałości dworów, ciekawe kapliczki oraz ciekawostki geologiczne m.in. Diabelski oraz Kamień Żółw.

Wieliczka to małe miasteczko i wydawałoby się, że poza kopalnią soli i Zamkiem Żupnym nic tam nie ma, a tu miła niespodzianka, czyli ciekawe rzeźby, ładne parki, odnowione alejki. Można wybrać się do niej z Krakowa w weekend lub na spacer po pracy, to niemalże przedmieścia tego miasta.

Kopiec Kraka to piękne miejsce, które urzeka widokowo i pewnie każdy zwrócił uwagę na kamieniołom, którego biało-rude skały idealnie współgrają z niemalże sielankowym klimatem Wzgórza Lasoty, lecz pewnie większość osób, które odwiedza to miejsce, nie wie, że kamieniołom nazywa się Liban i był miejscem obozu pracy...

Udało CI się już zobaczyć błękitną wodę w środku lasu? Jeśli nie, wybierz się do Rudawskiego Parku Krajobrazowego.